Co robi Greenpeace na dachu szkoły ?

instalacja fotowoltaiczna fot. Robert Cyglicki

Panele fotowoltaiczne na dachu szkoły w Starosiedlu (woj. lubuskie) będą produkować energię elektryczną ze słońca.

Dzięki temu szkoła zapłaci mniejsze rachunki za prąd, a uczniowie poznają nowe technologie.

To trzecia w Polsce szkoła, która zaczyna pełnić funkcję małej elektrowni przyjaznej ludziom i środowisku.

Grupa instalatorów, szkolonych w ramach projektu Greenpeace, założyła dzisiaj na dachu szkoły w Starosiedlu (woj. lubuskie) panele fotowoltaiczne, które produkują energię elektryczną ze słońca. Dzięki tej mikroinstalacji OZE (odnawialne źródła energii), szkoła będzie mogła pokryć znaczną część zapotrzebowania na prąd.

Podobna instalacja działa już na dachach Zespołu Szkół w Chlebowie (gm. Gubin) oraz Zespołu Szkół w Brodach (gm. Brody) .

Podobna instalacja zostanie zamontowana niebawem na dachu szkoły w Czarnowicach (gm.Gubin).

Szkoły w Starosiedlu, Chlebowie i Brodach są wyjątkowe ze względu na to, że jako pierwsze w Polsce stają się mikroelektrowniami.Jest to nowy kierunek naszych działań, dzięki któremu na konkretnych przykładach będziemy pokazywać, że produkcja energii w sposób przyjazny dla ludzi i środowiska jest jak najbardziej możliwa i opłacalna w polskich warunkach” –  powiedział Robert Cyglicki, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

Mikroelektrownie na szkołach w gminach Gubin i Brody powstają w ramach współpracy Greenpeace z samorządami terytorialnymi oraz dyrekcjami szkół.

Instalacje powstają dzięki dotacjom Europejskiej Fundacji Greenpeace. Wczesną wiosną Greenpeace zorganizował szkolenia dla instalatorów.

Teraz osoby te wykorzystują zdobytą wiedzę w praktyce, między innymi instalując panele fotowoltaiczne i małe elektrownie wiatrowe na budynkach szkół.

instalacja fotowoltaiczna2 fot. Robert Cyglicki

Dzięki temu szkoły staną się tzw. prosumentami, czyli jednocześnie producentami i konsumentami energii.

Ta nowa kategoria na rynku produkcji energii w Polsce w błyskawicznym tempie zyskuje zwolenników

Tego typu instalacje pozwalają oszczędzać na bieżących rachunkach, a w perspektywie najbliższych 20 lat zabezpieczą nasze portfele przed nieuchronnie rosnącymi cenami energii.

Można powiedzieć, że to długoterminowa inwestycja, która ma gwarantowaną stopę zwrotu. Energetyka prosumencka to już nie przyszłość, to teraźniejszość sprawdzająca się w wielu europejskich krajach. Projekt realizowany przez Greenpeace udowadnia, że to się po prostu opłaca” – powiedział Tomasz Pijarczyk, jeden z instalatorów, absolwent kierunku Technologie Energii Odnawialnej.

Bogactwem gmin Gubin i Brody (woj. lubuskie), w których Greenpeace montuje pierwsze instalacje, są żyzne tereny rolnicze, obszary Natura 2000, lasy i rzeki.

Jednocześnie teren ten znajduje się na złożach węgla brunatnego, które planuje się wydobywać metodą odkrywkową.

Jeśli dojdzie do realizacji tych planów, 15 wsi zostanie zniszczonych a wysiedlonych zostanie od 2 do 3 tysięcy osób. Mieszkańcy nie zgadzają się na budowę kopalni odkrywkowej.

Swój sprzeciw wobec odkrywki wyrazili w ważnych i wiążących referendach w 2009 roku. Chcą, by w regionie inwestowano między innymi w odnawialne źródła energii.

Na 23 sierpnia 2014r. w okolicach Gubina zapowiedziana jest wielotysięczna, międzynarodowa akcja solidarnościowa „Łańcuch ludzi STOP odkrywce”,który połączy dwie zagrożone zniszczeniem miejscowości: polskie Grabice z niemieckim Kerkwitz.

Więcej informacji na www.lancuchludzi.pl

Materiał i zdjęcia: Greenpeace Polska

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

5 + 2 =