Kolejny dramat psa…Nawet lekarz…?

zmaltretowany pies z Tomaszowa

Kolejny wielki dramat bezbronnego zwierzaka.

Czy musiał odryźć sobie łapę?

Relacja nadesłana przez Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

 UWAGA !! (uprzedzamy o drastyczności zdjęć)

To co teraz przeczytacie i zobaczycie na załączonych zdjęciach przechodzi ludzkie pojęcie.

Tym razem koszmar zwierzęciu zgotowała organizacja, która powinna pomagać .

Tomaszowskie Towarzystwo Miłośników i Opieki nad Zwierzętami przy asyście pani Marii Sowińskiej skazało psa na koszmar !!

Mało tego oczerniło naszych inspektorów na swojej stronie internetowej. Do tej pory nie reagowaliśmy, ale jeśli chodzi o życie i zdrowie zwierząt jesteśmy bezkompromisowi.

A OTO FAKTY :

W dn. 06.01.2014r. przedstawiciele Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami  w osobach V-ce Prezes Walentyny Beta oraz inspektor Katarzyny Kmieć w asyście policji przeprowadzili interwencję przy jednej z ulic w Tomaszowie Mazowieckim.

Jak mówiło zgłoszenie właścicielka psa znęcała się nad nim tym samym popełniając przestępstwo w myśl Ustawy o Ochronie Zwierząt ( Dz.U. 1997 Nr 111 poz. 724 ) naruszając:

  1. art. 6 ust. 2 pkt. 10 – poprzez trzymanie psa w niewłaściwych warunkach bytowych w tym w stanie rażącego niechlujstwa (dokumentacja fotograficzna w załączeniu)
  2. art. 6 ust. 2 pkt. 7 – poprzez trzymanie zwierzęcia na krótkim sznurze przywiązanym do kaloryfera
  3. art. 6 ust. 2 pkt. 19 – poprzez pozostawianie psa na wiele dni samego w mieszkaniu
  4. art. 9 ust. 1 i 2 poprzez niewypełnianie obowiązków właścicielskich, braku stałego dostępu do wody, trzymanie psa na uwięzi uniemożliwiającej mu swobodne poruszanie, o długości krótszej niż 3 m przez czas przekraczający 12 h na dobę.
  5. art. 5 – poprzez nieleczenie zwierzęcia chorego na nowotwór oraz brak pożywienia i dostępu do wody pitnej w sposób ciągły.

W dniu interwencji właścicielka psa nie wykazywała chęci jakiejkolwiek współpracy, ponadto nie widziała nic złego w takim taktowaniu zwierzęcia .

Robiła cyrk uciekając i chowając się nawet przed policją .

Stwarzała wrażenie osoby będącej pod wpływem jakiś środków ponieważ jej reakcje były chaotyczne, nerwowe i było widać brak logicznego myślenia .

W czasie interwencji na miejscu pojawiała się pani Maria Sowińska podając się za inspektora Tomaszowskiego Towarzystwa Miłośników i Opieki nad Zwierzętami twierdząc, że właścicielka psa jak i sam pies są pod jej opieką

Nasi inspektorzy widząc, że pani Sowińska nie działa dla dobra psa skontaktowali się z prezesem owej organizacji .

Początkowo prezes pani Goździk wykazywała logikę i chęć pomocy zwierzęciu, jednak bardzo szybko pod wpływem działań Pani Sowińskiej zmieniła zdanie.

Owe panie stanęły murem nie za krzywdzonym zwierzęciem ale za katem !!!

Nasi inspektorzy postanowili wezwać Powiatowego Inspektora Weterynarii w Tomaszowie Mazowieckim i tu mamy następny SKANDAL !

Lekarz, również nie widział nic złego w traktowaniu psa, jak również stwierdził ,że guz nie jest groźny i nie podjął działań w celu pomocy w odebraniu psa.

MAŁO TEGO NA PYTANIE NASZEJ INSPEKTOR CZY UWAŻA, ŻE PRZYWIĄZYWANIE PSA W SPOSÓB TAKI ,ŻE PIES NIE MOZE ZMIENIĆ POZYCJI CIAŁA,JAK NAWET NAPIĆ SIĘ WODY  – JEST W PORZĄDKU ODPOWIEDZIAŁ KPIĄCO:

,, A CO PANI BY CHCIAŁA ?

DLA PSA ? “

cierpienie psa

Tak więc jedyne co nam pozostało to złożyć wniosek o odebranie psa do urzędu w trybie art. 7 Ustawy o Ochronie Zwierząt i tu znów wkracza TTMiOnZ i sławna pani Maria Sowińska.

W trakcie rozpatrywania wniosku, który wpłynął do Urzędu Miasta dzień po interwencji TTMiOnZ pomogli ponoć pani właścicielce usunąć w klinice guz,

uzupełnić obowiązkowe szczepienia i twierdzili, że sprawą się zajmą, co skutkowało brakiem podstaw do uwzględnienia wniosku i jego odrzuceniem.

Mijały tygodnie i sprawa ucichła.

A TERAZ NAJGORSZE PARĘ DNI TEMU DOSTALIŚMY ROZPACZLIWĄ INFORMACJE, ŻE UWAGA !

PIES ODGRYZŁ SOBIE ŁAPĘ JEST CORAZ GORZEJ .

odgryziona łapa

Bezzwłocznie podjęliśmy kroki w celu odebrania psa i obecnie trwają czynności, które mamy nadzieję w końcu doprowadzą do wyrwania tego biednego zwierzęcia ze szponów okrucieństwa.

Bulwersujący jest fakt, iż jak się okazało nikt z osób które tak gorliwie broniły psa bez odebraniem nie interesował się nimi.

Z PEWNOŚCIĄ PIES ZOSTANIE ODEBRANY W NAJSZYBSZYM MOŻLIWYM TERMINIE, A PRZECIW JEGO WŁAŚCICIELCE ZŁOŻONE DONIESIENIE, JAK RÓWNIEŻ POPŁYNĄ SKARGI NA OSOBY WSPÓŁWINNE TEGO PIEKŁA !!!

Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

 Jedno jest pewne: ŁTOnZ zrobi wszystko, aby pies już nie cierpiał…bo wystarczy spojrzeć na niego, aby zobaczyć wielki dramat w jego oczach!

materiał i fotografie: ŁTOnZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

siedemnaście + 8 =