Marzec miesiącem sterylizacji

sterylizacja zwierząt

Nie bójmy się sterylizacji

Kiedy myślimy o zabiegu chirurgicznym, któremu miałby się poddać nasz ulubiony pies czy ukochana sunia, to próbujemy znaleźć tysiąc powodów, żeby do tego nie dopuścić.

Wydaje nam się, że wyrządzamy krzywdę swojemu zwierzęciu, gdy prowadzimy je do weterynarza na sterylizację.

I trudno nam uwierzyć, że tak naprawdę bardzo pomagamy sobie, naszemu psu i całemu psiemu światu..

 

Psy, pieski, psiaki

Wokół nas pełno jest bezpańskich i opuszczonych psów.

Niektóre zostały wyrzucone z domów, bo znudziły się ludziom. Inne znalazły się na ulicy, bo przyszły na świat niezaplanowane i nie miał się nimi kto zająć.

Na ulicach, podwórkach, w schroniskach pełno jest samotnych, nieszczęśliwych zwierząt, które czekają na ludzkie zainteresowanie i troskę.

Jeśli ktoś chce mieć psa, znajdzie go na pewno wśród tych wszystkich opuszczonych stworzeń, smutnymi spojrzeniami proszących nie tylko o miskę jedzenia czy ciepłe legowisko, ale przede wszystkim o miłość.

Naprawdę nie powinniśmy doprowadzać do sytuacji, gdy nasze zwierzę przyczyni się do narodzenia kolejnych szczeniąt, z którymi nie będziemy mieli co zrobić i skażemy je na nieszczęsny los na ulicy albo w schronisku, gdzie nie ma nikogo, kto by przytulił, pokazał, jak wyjątkowy jest każdy psiak.

Co roku do schronisk trafia kilka tysięcy psów w różnym wieku i różnej płci, w tym całe mioty szczeniąt. Wydaje nam się, że szczeniaczki to nie jest wielki kłopot, szczególnie że wielu znajomych obiecuje wziąć od nas ślicznego puchatego malucha, kiedy jednak przychodzi co do czego, większość z nich wycofuje się, a my zostajemy z całym niespodziewanym i dość kłopotliwym miotem. Nie doprowadzajmy do takiej sytuacji.

sterylizacja psa

Wiele korzyści w jednym zabiegu

Sterylizacja nie tylko chroni sukę przed ciążą, ale stanowi też element troski o jej zdrowie.

Po usunięciu narządów rodnych, likwiduje się niebezpieczeństwo wystąpienia bardzo groźnego ropomacicza i nowotworów związanych z wyciętymi organami, znacząco zmniejsza się też ryzyko nowotworu sutka. U suk po zabiegu nie występują ciąże urojone, które nie są obojętne dla ich zdrowia.

Weterynarz na pewno podpowie, kiedy najlepiej zrobić sterylizację, najczęściej doradza się wykonanie zabiegu między pierwszą a czwartą cieczką. Wysterylizowane suki i wykastrowane psy stają się spokojne, stabilne psychicznie, lepiej zachowują się podczas spacerów, są łagodniejsze i bardziej przewidywalne.

Szkodliwe emocje

Wiele osób ma skłonność do demonizowania sterylizacji.

Krąży wiele nieprawdziwych opowieści na ten temat, które sprawiają, że zbyt długo czekamy z tym zabiegiem.

Tymczasem to właśnie młode zwierzęta najlepiej znoszą ten zabieg, wracają do formy po kilku dniach i szybko zapominają o całym przeżyciu.

Suka wcale nie ma poczucia straty, absolutnie nie przeszkadza jej też, że nie miała wcześniej potomstwa i nie zasmakowała macierzyństwa.

To my nakładamy swoje uczucia i wydaje nam się, że pies cierpi, a to nieprawda.

Wysterylizowana suka jest tak samo szczęśliwym i radosnym stworzeniem, jak była wcześniej, o ile oczywiście jest ktoś, kto się o nią troszczy i obdarza uczuciem.

Co roku w marcu przeprowadzana jest akcjasterylizacji.pl, oferująca zabiegi sterylizacji w wybranych placówkach na terenie całej Polski.

 

Autor tekstu: Małgorzata Słoma (Fundacja Jak Pies z Kotem )

Sterylizacje popiera weterynarz dr. Grzegorz Wąsiatycz wraz z cała swoją kliniką (www.klinwet.pl)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

7 + 11 =