Poszło z dymem…

pożar lasu

Olsztyńscy leśnicy policzyli już, ile kosztował udział samolotów w akcji gaszenie torfowiska w Nadleśnictwie Myszyniec. Chodzi o kwotę ponad 400 tys. zł! Rocznie tylko Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie wydaje na ochronę przeciwpożarową 6 mln zł.

Pożar rezerwatu ”Torfowisko Karaska” w Nadleśnictwie Myszyniec trwał od 1 do 2 września. Nie udałoby się go opanować bez zaangażowania leśnych samolotów gaśniczych typu „Dromader”. W ciągu dwóch dni były one w powietrzu przez dokładnie 64 godziny i 5 minut. Zrzuciły 84 bomby wodne, co oznacza, że z powietrza na płonące torfowisko spadło 168 tys. litrów wody!

Koszty gaszenia torfowiska w Nadleśnictwie Myszyniec przez samoloty to dokładnie 424 tys. zł! W akcji brało udział aż sześć dromaderów – po dwa z Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie i w Białymstoku, po jednym z RDLP w Warszawie i Toruniu.

Przyczyny pożaru nie są na razie znane, ale wszystko wskazuje na celowe podpalenie.

To już drugi w ciągu miesiąca pożar rezerwatu Karaska. Poprzedni wybuchł 4 sierpnia i objął 2 hektary torfowiska. Przyczyną pożaru było podpalenie. Jednym ze źródeł ognia była podpalona opona. Jedno jest pewne: straty przyrodnicze będą nie do oszacowania.

Przypomnijmy, że na terenie Nadleśnictwa Myszyniec w 2014 roku doszło do dwóch poważnych pożarów. Pod koniec czerwca br. dzięki współpracy Służby Leśnej z policją udało się zatrzymać 39-latka, który jest podejrzany o ich wywołanie.

Zrzut bomby wodnej z Dromadera

https://www.youtube.com/watch?v=J4GLno260BA

 

RDLP Olsztyn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen + 7 =