Tragedia wisiała w powietrzu !

złapany kłusownik

Brawurowa akcja policji i strażników leśnych z Czarnej Białostockiej zakończona zatrzymaniem uzbrojonego kłusownika na gorącym uczynku.Zasadzka zastawiona na kłusownika zakończyła się złapaniem przestępcy – przy okazji zarekwirowano broń palną, która mogła być niebezpieczna dla turystów, grzybiarzy i leśników.

Kłusownik nadal prowadziłby swój proceder, gdyby nie dociekliwość i czujność strażników leśnych z Nadleśnictwa Czarna Białostocka. Strażnicy zauważyli, że ktoś zniszczył siatkę, którą ogrodzony był młody las. To znany sposób kłusowników, ponieważ w miejscach przecięcia siatki przechodząca zwierzyna staje się łatwym łupem. Po dokładnym sprawdzeniu okolicy, strażnicy odkryli nieopodal zniszczonej siatki doskonale zamaskowaną ściętymi świerkami ambonę łowiecką.

Kłusownik zamontował na ambonie system linki i druta połączony z dubeltówką. Tworzył on automatyczny mechanizm spustowy połączony sznurkiem z miejscem, gdzie ktoś wysypał obierki ziemniaczane. Kłusownik liczył, że zwierzyna zajadając obierki, uruchomi mechanizm i oddalona o około 15 metrów dubeltówka automatycznie wypali.

Tragedia wisiała w powietrzu, bo okoliczny las jest popularnym miejscem rodzinnych spacerów.

Straż leśna, lustrując dokładnie okolice ambony zauważyła tzw. farbę, czyli świeżą krew zwierzyny. Leśnicy podejrzewali, że kłusownik już upolował zwierzynę i niebawem wróci po dubeltówkę. Funkcjonariusze postanowili zaczaić się na przestępcę. Dla pewności dyskretnie na miejsce ściągnięto myśliwego z psem tropiącym, który podjął trop. Kilkaset metrów dalej znalazł rannego dzika. Postrzelone zwierzę było w złym stanie, konieczne było jego uśmiercenie.

W czasie zasadzki, strażnicy zauważyli postać skradającą się do zamaskowanej ambony. To był kłusownik. Był ostrożny. Miejsce miał oznaczone systemem ostrzegawczym z gałązek tak, że gdyby ktoś podszedł do ambony, kłusownik by o tym wiedział. Gdy schodził z ambony z dubeltówką, do akcji włączyli się uzbrojeni policjanci, którzy szybko zatrzymali mężczyznę.

Kłusownikiem okazał się znany strażnikom mieszkaniec z okolic Czarnej Białostockiej. Podczas zatrzymywania doszło do zamieszania. Przestępca nagle sięgnął po nóż schowany w bucie. Policjanci obezwładnili go, a następnie skutego kajdankami zawieźli na komisariat.

Tekst:Wojciech Borys, Nadleśnictwo Czarna Białostocka (RDLP w Białymstoku )

Przeczytaj także:

Ofiara kłusownika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

11 − trzy =