Trwa walka o życie psa z interwencji !

pies z interwencji ŁTOnZ

W dniu 9 grudnia dwóch doświadczonych inspektorów pojechało na interwencję we wsi koło Strykowa. Zgłoszenie mówiło o 20 zagłodzonych psach, ale to co inspektorzy zastali na miejscu przerosło wszystko……

Przeczytajcie relację inspektora ŁTOnZ:

Na terenie posesji, która przypominała wysypisko, złomowisko… nawet nie wiemy jak to nazwać … przywitało nas stado psów w różnym wieku, płci wszystkie… zdziczałe, nieufne …

Miały też pofarbowane futra, jakby miały kolor sierści, taki zółto- zielono- fluorescencyjny,ale to był dopiero początek koszmaru ….

Punkt kulminacyjny miał dopiero nadejść…!Szybko okazało się, że część suk musi mieć młode … i tak właśnie było.

Udało się odnaleźć 4 szczeniaki i rozpocząć poszukiwania następnych…. ale widok najgorszy był jeszcze przed nami…

Pod prowizorycznym schronieniem znaleźliśmy sunię ze ślepym miotem. Sunia urodziła na workach od ziemniaków, śmieciach i nie wiadomo czym jeszcze, ale to jeszcze nie koniec. Od razu zabraliśmy się za to, by sunię umieścić w aucie.

Gdy udało ją się wyciagnąć okazało się, że sunia ma ogormnego rozpadającego się guza na listwie mlecznej i z pewnością nie jest w stanie karmić …..

Gdy inspektor Ada pakowała sunię, Kasia zabrała się za szczeniaki i to był koszmar…. Łzy same leciały… Bezradność ! Szok ! – nie da się opisać uczuć … Kasia ze szmat wydobywała konające lub martwe szczeniaki …. One umierały na rękach, były wyziębione i głodne i nic nie mogłyśmy zrobić , ani my ani sunia która dramatycznie próbowała opiekować się nimi…. jednak nie mogła po prostu nie mogła, broniła swoich umierających dzieci bardzo dzielnie ….

W tym momencie pojawił się właściciel. Jego podejście do sprawy… – brak słów na wyrażenie tego.

Nawet panowie policjanci,którzy byli z nami na miejscu byli zszokowani ….

Udało się jeszcze odłowić chyba najstarszego z psów . Reszta nie dała się złapać. Uciekała nawet przed właścicielem! Ewidentnie się go boją. To psy, które nie znają dotyku człowieka …..

W dochodach psich były ziarna pszenicy, która znajdowała się w jednym z pomieszczeń gospodarskich…. Jedno jest pewne- te psy żyją dzięki polowaniom na dziką zwierzynę w lesie i na polach . Rzucają się na jedzenie, ale jeden ruch ręki cżłowieka i uciekają ….

Na koniec dodam,że jeszcze tam wrócimy i spóbujemy pomóc tym psom na tyle na ile będzie to możliwe, biorąc pod uwagę to, że znaczna częsć psów jest dzika …

Wszystkie zabrane psy trafiły bezpośrednio do weterynarza …. Ślepe szczeniaczki nie żyją, a to czy uda się pomóc jej mamie okaże sie w ciągu najbliższych kilkunastu godzin …

 pies z interwencji ŁTOnZ 2

 

Sprawa o znęcanie oczywiście trafia do prokuratury, ruszy też procedura odebrania pozostałych psów.

Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
ul. Piotrkowska 117 lok. 19
90-430 Łódź
www.ltonz.pl
1% SERCA KRS: 0000014017
Konto: 18 1090 2705 0000 0001 1606 1967

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwa × 3 =