Zagadkowe panaceum Starożytności

Już ponad trzy tysiące lat medycyna tradycyjna Iranu, Arabii, Azji Środkowej, Indii oraz Chin stosuje wydobywane w górach naturalne lekarstwo, znane jako mumio.

W ocalałych starożytnych rękopisach, napisanych w językach arabskim, perskim, tureckim, chińskim, indyjskim, tatarskim, azerskim – wszędzie opisuje się tą substancję z zadziwiającą zgodnością jako niezawodne lekarstwo, leczące wiele chorób.

Arystoteles zalecał mumio przy bólach głowy, “flegmatycznym charakterze”, dreszczach, paraliżu nerwu twarzowego, epilepsji. Ale to nie wszystko.

MUMIO POLECALI STAROŻYTNI MEDYCY

Sławni medycy starożytnego świata arabskiego – Abu Ali ibn Sina (Awicenna), Abu-Rajchan Muchammad ibn Achmed al.-Beruni i inni omawiali sposoby wydobywania i oczyszczania oraz zastosowania mumio w leczeniu złamań, zwichnięć, zatruć, choroby Heinego-Medina, migreny, wrzodów przewodu pokarmowego i pęcherza moczowego, gruźlicy itp.

Opisując właściwości tego uniwersalnego lekarstwa podkreślali, że daje ono siłę całemu organizmowi a szczególnie:

  • sercu,
  • usuwa ślady choroby reumatycznej,
  • normalizuje funkcje wszystkich organów,
  • polepsza działalność organów płciowych,
  • leczy kaszel, niedrożności, paraliże, drgawki, kurcze,
  • “rozpędza” niektóre nowotwory,
  • pomaga przy chorobach stawów i kości, astmie, anginie, ukąszeniach skorpionów, chorobach żołądka, pluciu krwią, nie trzymaniu moczu, przy “słoniowatości”, jąkaniu.

Jak wynika z analizy starożytnych tekstów, stosowano mumio do leczenia różnorodnych chorób.

Jednak najlepszy efekt dawało ono przy leczeniu złamań kości.

MUMIO w EUROPIE
Sława mumio przeniknęła i do Europy Zachodniej.

Kilkakrotnie wzmianki o mumio znajdziemy w dramatach Szekspira, np. Falstaff mówi: “Powinienem zjeść górę mumio”, w Makbecie o mumio śpiewają wiedźmy.

Jednak w Europie ostatecznie utrwaliła się negatywna opinia o mumio, co było wynikiem stosowanej przez Arabów zasady sprzedawania prymitywnym barbarzyńcom, (za jakich uważali Europejczyków) towaru w najgorszym gatunku.

Zaś najgorszym gatunkiem mumio były ludzkie ciała, które przed złożeniem do grobu, w celu konserwacji smarowano roztworem mumio, miodem, bitumem, smołą, dziegciem.

Kiedy wskutek jakiejś klęski żywiołowej ciała te znajdowano po latach, trafiały do rąk żądnych zarobku handlarzy, którzy rozdrabniali je na proszek.

Taki “pulver mumiae” pojawiał się w europejskich aptekach jeszcze w XIX wieku, (ale w Farmakopei Brytyjskiej z 1809 roku już nie figuruje).

Jeden ze starożytnych medyków pisząc o tym ostrzegał, że takie mumio może być pożytecznym jedynie jako środek stosowany zewnętrznie przy złamaniach i urazach.

Spożywanie zaś jest niedozwolone, ponieważ w najlepszym przypadku można stracić wzrok.
Co ciekawe, ta metoda handlu z barbarzyńcami przetrwała.

Dzisiaj my w Polsce kupujemy towary zachodnie w najgorszym gatunku.

Kto nie wierzy, niech porówna herbatę kupioną w Anglii z tą samą herbatą kupioną w Polsce, lub proszek do prania kupiony we Francji z takim samym proszkiem kupionym w polskim sklepie.

TAJEMNICA MUMIO
Mumio do dzisiaj nie zdradza swoich tajemnic.

Pomimo dokładnego zbadania składu chemicznego, naukowcy nie są zgodni w kwestii zasadniczej, – czym jest mumio, jakie jest jego pochodzenie.

Na pewno jest to produkt naturalny, podobny do smoły, o charakterystycznym zapachu i gorzkim smaku, koloru od prawie czarnego do żółto-brązowego, znajdowany w głębokich pieczarach gór Azji Środkowej, Tybetu, Iranu, Afganistanu, na dużych wysokościach (około 3 tysięcy metrów).

Podobno znaleziono je także na Antarktydzie.

Ma unikalny skład chemiczny – dużo związków organicznych (w tym jad pszczeli, aminokwasy, witaminy z grupy B, olejki eteryczne, sterydy, kwas benzoesowy, kwas hipurowy), ale także krzemiany, mnóstwo mikroelementów (glin, krzem, sód, żelazo, magnez, fosfor, bar, siarkę, beryl, mangan, wanad, tytan, srebro, miedź, ołów, cynk, bizmut, nikiel, kobalt, stront, chrom, gal, molibden, wapń, potas, cyna).

MUMIO w ROSJI i na UKRAINIE

 Mumijo nabyte przez Autora w aptece, we Lwowie

Badania kliniczne, prowadzone pod nadzorem Ministerstwa Zdrowia byłego Związku Radzieckiego przez kilkadziesiąt lat, początkowo na zwierzętach a następnie na ludziach wykazały, że oczyszczony ekstrakt mumio nie ma szkodliwego działania ubocznego, nawet w przypadku wysokiego przekroczenia zalecanej dawki.

Jednocześnie wielokrotnie stwierdzono jego zadziwiająco skuteczne oddziaływanie w przypadkach poważnych złamań kości nawet z zapaleniem szpiku i zakażeniem, a także innych chorobach jak na przykład wrzody żołądka i dwunastnicy, oraz ranach poparzeniowych.

Zdolność mumio do przyspieszania procesu regeneracji różnych tkanek, działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne przy niskiej toksyczności, spowodowało, że mumio zostało wprowadzone do praktyki medycznej w byłym Związku Radzieckim jako silny biostymulator, charakteryzujący się pożytecznym oddziaływaniem na organizm człowieka (procesy przemiany materii, fagocytozę oraz układ nerwowo-humoralny).

Jednak nie jako lekarstwo, a suplement żywnościowy (po rosyjsku – dobawka).

DOZOWANIE i RECEPTURY znajdziecie TU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × jeden =