Zażalenie świnki…:)

świnka

 Wyznanie świnki może nas zaskoczyć, ale czy nie ma racji…?

Człowiek- choć niby mądry- ma ten głupi zwyczaj.
że często nasze imię sobie wypożycza.
I bezczelnie czuje się stworzenia panem,
chrzci różne swoje sprawki naszym godnym mianem.

Niech ktoś komu nabruździ , albo złość uczyni,
To zaraz o nim mówią, że ,, łobuz naświnił”.
Że to świnia, że świństwo, świntuch et cetera…
Tak sobie biedną świnią każdy twarz ociera.
Tak wszystkie ludzkie kanty,
oszczerstwa, łajdactwa,
pieczętuje się herbem kwiczącego bractwa.

Protestuje stanowczo i w poczuciu racji,
żądam dla świń… pełnej rehabilitacji.
I za krzywdę moralną godziwej nagrody,
doprawdy- proszę bardzo- przedstawiam dowody:

Czy świnka rżnie po drzewach idiotyczne serca
i miłą leśną ciszę swym wrzaskiem przewierca?
A proszę mi powiedzieć, czy to może świnie,
chrupią głośno cukierki w kinie?
A w tramwaju, pociągach, świetlicach, muzeach,
toaletach, zajazdach, kinach i hotelach,
w tych miejscach przeznaczonych nie dla świń lecz ludzi,
kto niszczy, demoluje, rozkłada i brudzi?

A któż to w sztok pijany,
przechodniów obraża?
Kto dzikie awantury po knajpach wyczynia?
Kto to taki rozkoszny- czy może też świnia?
Nie umie także świnia-klnę się ze łzą w oku-
pożyczyć do ”pierwszego”- oddać za pół roku.

Również będąc w gościnie,
świni się nie zdarzy,
śpiewać hymny pochwalne na cześć gospodarzy,
a po wyjściu na schodach powiedzieć zjadliwie:
Phi! A to mi przyjaciele!- …po prostu się dziwię.

I tak łatwo się wślizgnąć gdzieś po wazelinie
i tańczyć na dwóch łapkach
– czy umieją świnie?

Czy widział ktoś kiedyś, w chlewie czy w korycie,
by świnia świni stołka podstawiała skrycie?
by świnia rozrabiała, pisała donosy, albo o swych zasługach krzyczała
w niebogłosy?
Pełzała przed zwierzchnikiem, strojąc słodkie minki,
mszcząc się na swych podwładnych- widział kto u świnki?

Nie- przenigdy, to wszystko ktoś inny na świecie.

A świnia? To tylko korzyści przyniesie,
Siedzi tylko w chlewiku, pokwikuje z cicha,
pomyjki sobie chlipie i ziemniaki wpycha.
A wszystko tylko po to, by potem z tej świnki,
każdy mógł jeść kiełbaski, boczki oraz szynki.

Z tych faktów naszych racja dość jasna wynika-
a więc nie tylko świnki- wara od tucznika.
Bo może sie zdarzyć ( tu ostrzegam ludzi ),
że gdy jedna ze świnek drugiej coś zabrudzi,
To druga kręcąc ryjem z wyrzutem jej powie:
”Słuchaj no moja świnko, ależ z ciebie człowiek!”

 Tekst: Kalendarz Rolników1994, Wydawnictwo DR Włocławek 1994

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × 4 =