KARP też ma prawa!

jeszcze zywy karp

Co roku, Klub Gaja przy wsparciu instytucji, aktorów, pisarzy, dziennikarzy i obywateli przypomina Polakom, że karpie – masowo i żywcem sprzedawane przed świętami Bożego Narodzenia – odczuwają ból, strach i stres. Przypadki niehumanitarnego traktowania karpi np. pakowanie żywych do foli, okaleczanie czy przetrzymywanie bez wody mogą być zgłaszane na policję. W tegorocznej odsłonie kampanii „Jeszcze żywy KARP” Klub Gaja podjął współpracę
z komendami policji, by skuteczniej stosowano i egzekwowano prawa zwierząt, w tym karpi.

Prawo polskie chroni karpie i inne ryby. Prokurator Generalny, szczegółowo wylicza, jakie niewłaściwe traktowanie ryb jest łamaniem prawa. Znęcaniem się jest m.in. transportowanie żywych ryb w pojemnikach pozbawionych wody, foliowych workach lub koszykach. Z braku wiedzy i dopracowanych procedur reagowania stosowanie ustawy o ochronie zwierząt wciąż napotyka na ogromne trudności praktyczne. Pierwsze szkolenie policjantów odbyło się w listopadzie na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach oraz Komend Miejskich i Powiatowych Policji Garnizonu Śląskiego zapoznali się z przepisami ustawy o ochronie zwierząt, jej praktycznym stosowaniem i egzekwowaniem oraz udziałem organizacji społecznej w postępowaniu. Rzeczniczka Komendy Miejskiej w Żorach, w swoim wystąpieniu do koleżanek i kolegów, podkreślała jakie obowiązki spoczywają na policjantach w sytuacji kiedy mają do czynienia z niehumanitarnym traktowaniem zwierząt.

„Kiedyś tych zjawisk jakby się nie dostrzegało, nie były prowadzone postępowania w takiej ilości, nie było tyle zgłoszeń, nie było tyle interwencji. Teraz można powiedzieć, że staramy się stosować do tego żeby Policja działała tak jak w dwudziestym pierwszym wieku. Żeby respektować prawa naszych braci mniejszych. Policjanci są coraz bardziej przeszkoleni, coraz bardziej świadomi” – komentował nadkomisarz Tomasz Gogolin z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Klub Gaja nawiązał także współpracę z Miejską Komendą Policji w Krakowie, która zaangażowała się w działania prewencyjne. Policjanci podczas grudniowej akcji rozdawać będą materiały kampanii „Jeszcze żywy KARP” i informować handlowców o przepisach prawa chroniącego ryby.

„Uważam, że spotkania naukowców z praktykami, funkcjonariuszy publicznych z aktywistami, są spoiwem nieodzownym dla zbudowania silnego i efektywnie działającego środowiska, skutecznie rozwiązującego problemy krzywdzenia zwierząt” – podsumowuje dr Agnieszka Bielska-Brodziak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Od kilku lat Klub Gaja zachęca konsumentów do kupowania karpi w płatach. Do zeszłorocznej odsłony kampanii pod hasłem „Nie kupujemy żywych karpi” dołączyli urzędnicy państwowi, ludzie mediów i matki z dziećmi. Aktorzy, ambasadorzy kampanii apelują: Magdalena Popławska – „Po raz kolejny, jak co roku, namawiam do świadomej konsumpcji, która pozwala nam ograniczyć bezsensowne i niepotrzebne męczarnie świątecznego karpia. To my kreujemy naszą rzeczywistość. Codziennie stajemy przed licznymi wyborami, mającymi polepszyć nasze życie. Nie róbmy tego jednak koszem pogarszania dobrostanu zwierząt. I tak wykorzystujemy je na wiele sposobów. Dla nas to drobny gest, dla nich jakość całego życia! Życząc wszystkim pięknych Świąt apeluje o szacunek i poszanowanie praw tych, które głosu nie mają, tych najmniejszych, bezbronnych. Od nas wszystko zależy!” i Bartłomiej Topa – „Ode mnie tylko zależy czy cierpienia będzie mniej… i to jest moja odpowiedzialność by świadomie wybrać! Stać mnie na to! Kupię karpia w płatach!”.

W tym roku dla obywateli przygotowano krótką instrukcję – kartę, którą można schować w portfelu i skorzystać z niej podczas świątecznych zakupów gdy zauważymy, że karpie są źle traktowane.

Oto 3 kroki jak reagować:

1 Krok – Oceń sytuację: ryby stłoczone w basenach czy pojemnikach; ryby żywe pakowane; ryby zabijane na oczach klientów.

2 Krok – Zgłoś łamanie prawa: zadzwoń na 112; zrób zdjęcie, nagraj film komórką (najlepiej 5 minut), zapisz kontakt do świadków zdarzenia; zgłoś na policję, zapisz kto przyjął zgłoszenie; zgłoś do wiadomości Klubu Gaja.

3 Krok – Sprawdź: zadzwoń na policję i sprawdź czy podjęto interwencję; sprawdź czy sytuacja zmieniła się.

***
Klub Gaja od początku swojej działalności występuje przeciwko męczeniu żywych karpi w okresie przedświątecznym. Konsekwentne działania kampanii „Jeszcze żywy KARP” doprowadziły do zmiany w ustawie o ochronie zwierząt, a także do nagłośnienia problemu.

Co roku, Klub Gaja stara się informować obywateli, handlowców, producentów i konsumentów o możliwościach zaprzestania zadawania rybom zbędnego cierpienia. Dzięki otwarciu debaty społecznej, zaangażowaniu w kampanię ludzi ze świata kultury, mediów, urzędników i obywateli, problem został zauważony. Są już sieci sklepów, które nie oferują konsumentom żywych karpi.

Początki kampanii sięgają… roku 1976. Pierwszy karp został uratowany przez założyciela Klubu Gaja, który zabrał go z wanny w domu rodziców i wypuścił na wolność. Tak narodził się pomysł na kampanię „Jeszcze żywy KARP”, która w 1998 r. została przekształcona w szeroką kampanię społeczną Klubu Gaja.

Tradycja zakupu żywego karpia wzięła się z niedostatków PRL z lat 50. Była to jedyna świeża ryba sprzedawana wprost z aut, dowożona do fabryk, na kilkanaście dni przed Wigilią – trafiała do wanny, gdyż nie było wtedy lodówek. Praktyka ta utrzymuje się nadal. Co roku tony karpi transportowanych i sprzedawanych jest często bez wody, w nadmiernym stłoczeniu. Ryby pakuje się żywcem do folii, waży i okleja ceną, zanim trafią do domów gdzie są nieumiejętnie zabijane.

Klub Gaja pierwszy zwrócił uwagę na los karpi zabijanych na ulicach, na oczach przechodniów i dzieci. Organizowaliśmy akcje i happeningi. Wysyłaliśmy co roku listy i petycje do administracji publicznej, o przestrzeganie istniejącego prawa, które zaczęły odnosić skutek. Zwiększono kontrolę weterynaryjną i handlową w punktach sprzedaży na tyle, by zabijanie ryb odbywało się poza oczami klientów oraz by trudnili się tym sprzedawcy przeszkoleni do wykonywania takich czynności. Jednak podstawowy zapis obowiązującej wtedy ustawy o ochronie zwierząt nie chronił ryb. Dlatego dążyliśmy do rozwiązania tego problemu.

Długofalowe działania doprowadziły do zmiany prawa. W 2009 r. Sejm, na wniosek Klubu Gaja, znowelizował Ustawę o ochronie zwierząt. Zmieniony art. 2 wskazuje teraz, iż ustawa chroni także ryby, tak jak wszystkie kręgowce, które odczuwają ból, strach i stres. Pakowanie żywych ryb do foli, trzymanie w stłoczonych i w zbyt małych basenach i inne przypadki mogą być teraz zgłaszane m.in. do inspekcji weterynaryjnej czy na policję.

W kolejnych latach Klub Gaja skupił się na konsumentach, by nie kupowali żywych karpi. Zaangażowanie publicysty i kucharza Roberta Makłowicza w kampanię zwiększyło społeczne zainteresowanie tym tematem. Kampanię wsparli aktorzy: Magdalena Różczka, Julia Pietrucha, Magdalena Popławska i Bartłomiej Topa. W 2011 r. wyłączyli się do kampanii opowiadaniem – Olga Tokarczuk i miniaturą dramatyczną – Artur Pałyga. W 2013 r. do kampanii dołączyli aktorzy: Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Olga Frycz, Magdalena Kumorek, Maja Bohosiewicz oraz Marek Kaliszuk i Daniel Wieleba, a także urzędnicy państwowi, ludzie mediów i matki z dziećmi.

Zmiana społeczna to długofalowy proces, dlatego Klub Gaja konsekwentnie, co roku zwraca uwagę opinii publicznej na niepotrzebne cierpienie karpi w okresie przedświątecznym, zachęca konsumentów do świadomych wyborów i kupowania karpi w płatach, a w tegorocznej odsłonie szkoli funkcjonariuszy policji, by przestrzegano i egzekwowano prawa zwierząt, w tym karpi.

Więcej o kampanii na www.jeszczezywywkarp.pl

 Materiał i zdjęcie:Klub Gaja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nine + one =